Planujesz postawić dom albo wystawić na sprzedaż atrakcyjny grunt, jednak uwagę nieustannie odciąga jeden element – słup energetyczny. Urządzenia przesyłowe znajdujące się na prywatnych nieruchomościach to w Polsce zjawisko bardzo powszechne. Wielu właścicieli godzi się z ich obecnością, traktując ją jako nieuniknioną, nie zdając sobie sprawy, że może ona rodzić konkretne roszczenia wobec przedsiębiorstw przesyłowych. Sprawdzamy, jakie rekompensaty mogą przysługiwać za słup, gazociąg lub inne instalacje znajdujące się na działce.
Słup wysokiego lub średniego napięcia, stacja transformatorowa czy rurociąg to nie tylko kwestia estetyki. Przede wszystkim oznaczają one realne ograniczenie w korzystaniu z prawa własności. Obecność takiej infrastruktury może powodować szereg problemów:
Obniżenie wartości nieruchomości – działka obciążona linią energetyczną jest zazwyczaj mniej warta niż grunt wolny od tego typu instalacji.
Ograniczenia budowlane – wokół linii przesyłowych obowiązują strefy ochronne, które mogą uniemożliwiać lub znacząco utrudniać zabudowę.
Problemy w użytkowaniu gruntu rolnego – dla rolników słupy na polu oznaczają kłopoty z pracą ciężkiego sprzętu.
Dyskomfort i potencjalne zagrożenia – hałas transformatorów, oddziaływanie pola elektromagnetycznego czy ryzyko awarii wpływają na codzienne funkcjonowanie mieszkańców.
Jeżeli przedsiębiorstwo energetyczne nie posiada formalnego prawa do korzystania z Twojego gruntu (np. ustanowionej notarialnie służebności), oznacza to bezumowne korzystanie z nieruchomości.

Podstawowym pojęciem przy dochodzeniu roszczeń jest służebność przesyłu. W uproszczeniu to szczególny rodzaj prawa rzeczowego, który umożliwia przedsiębiorcy przesyłowemu korzystanie z cudzej nieruchomości w zakresie koniecznym do eksploatacji, napraw i konserwacji urządzeń.
Takie prawo nie jest jednak darmowe. Właściciel działki powinien otrzymać stosowne wynagrodzenie za jego ustanowienie. Jeżeli na Twojej nieruchomości stoi słup, a w księdze wieczystej brak wpisu o służebności, to wyraźny sygnał, że warto przeanalizować możliwość zgłoszenia roszczeń.
Właściciel gruntu, na którym posadowiono infrastrukturę bez jego zgody, może dochodzić kilku różnych świadczeń. Każde z nich dotyczy innego okresu i innego rodzaju szkody:
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu (na przyszłość)
Jeśli przedsiębiorstwo chce nadal legalnie korzystać z Twojej działki, powinno zapłacić za ograniczenie prawa własności w przyszłości.
Zapłata za bezumowne korzystanie z nieruchomości (za okres miniony)
Jeżeli firma przez lata używała gruntu bez umowy i bez wynagrodzenia, właściciel może domagać się zapłaty za ten czas.
Odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości
Samo wynagrodzenie za służebność bywa niewystarczające. Gdy obecność linii wysokiego napięcia obniża wartość działki – np. przy sprzedaży – możliwe jest dochodzenie dodatkowego odszkodowania.
Żądanie usunięcia lub przesunięcia urządzeń
Teoretycznie właściciel ma prawo domagać się likwidacji słupa. W praktyce jednak sądy rzadko przychylają się do takich żądań, uznając, że interes publiczny (np. zapewnienie dostaw energii) ma pierwszeństwo.
Po zgłoszeniu roszczeń przedsiębiorcy przesyłowi bardzo często powołują się na zasiedzenie. Jest to podstawowy mechanizm obrony stosowany przez firmy.
Zasiedzenie może nastąpić po:
20 latach – gdy przedsiębiorstwo działało w dobrej wierze,
30 latach – gdy miało świadomość braku prawa do gruntu, a mimo to z niego korzystało.
Wielu właścicieli rezygnuje na tym etapie, uznając, że skoro słup stoi od kilkudziesięciu lat, nie ma szans na wygraną. Tymczasem orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, że bieg zasiedzenia służebności przesyłu nie mógł rozpocząć się przed 3 sierpnia 2008 r., czyli przed wejściem w życie nowelizacji kodeksu cywilnego. To oznacza, że w wielu przypadkach roszczenia właścicieli nadal mogą być skutecznie dochodzone.